Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
Autor Wiadomość
pina Offline
TollerFan
***

Liczba postów: 1.059
Udzielił podziękowań: 207
Podziękowano: 126 w 96 postach
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3

Skąd: Warszawa
Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Post: #21
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
przepraszam, ale jaja niehodowlanym psom w schronisku/ jak i poza nim, nie są do niczego potrzebne.
Z Twojej opowieści wynika, że hodowca zadbał o nie i o ten nieszczęsny adres…

A gdybyś nie mieszkał obok? to też by była taka szczęśliwa historia? miałby jajka w schronisku… jupi!

Afera jest o to, że Ty go ratowałeś, a nie ona.
Bardzo dobrze, że to zrobiłeś! :clap-anim :) Jednak od hodowcy można oczekiwać czegoś więcej niż ochrony "wartości hodowlanej psa"…

blog Dogs' Paths | blog Hix'a
HIX – EvViva La Vita PERCY JACKSON
07-01-2013 12:52
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
piotrek820 Offline
TollerBaby
*

Liczba postów: 53
Udzielił podziękowań: 0
Podziękowano: 0 w 0 postach
Dołączył: Apr 2009
Reputacja: 3

Skąd: Toruń
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Post: #22
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
(07-01-2013 12:52)pina napisał(a):  przepraszam, ale jaja niehodowlanym psom w schronisku/ jak i poza nim, nie są do niczego potrzebne.
Z Twojej opowieści wynika, że hodowca zadbał o nie i o ten nieszczęsny adres…

A gdybyś nie mieszkał obok? to też by była taka szczęśliwa historia? miałby jajka w schronisku… jupi!

Afera jest o to, że Ty go ratowałeś, a nie ona.
Bardzo dobrze, że to zrobiłeś! :clap-anim :) Jednak od hodowcy można oczekiwać czegoś więcej niż ochrony "wartości hodowlanej psa"…

No dobrze to powiedz mi: a skąd hodowca miał wiedzieć , że pies wogóle trafił do schroniska?

P.S. moze moj bład bo to ja pierwszy poprosiłem w schronisku zeby go nie kastrowano...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2013 13:00 przez piotrek820.)
07-01-2013 12:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
Guciek Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 4.790
Udzielił podziękowań: 86
Podziękowano: 137 w 120 postach
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 9

Skąd: Falęcice
Wiek: 25
Płeć: Kobieta
Post: #23
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
Z całym szacunkiem dla tego psiaka, ale raczej nie będzie z niego wybitny reproduktor ani w kraju ani za granicą, więc lepiej dla niego, gdyby te jajka w schronisku stracił. A gdyby to się stało w jakimś innym schronisku, gdzie nie ma nikogo, kto zna rasę i jest w stanie psu pomóc u miłośników? Pracownicy odczytają tatoo, znajdą hodowcę, a aodowca psu jajka zatrzyma, ale zostawi go w schronie, wtedy pies trafi do jakichś rozmnażaczy i jak się akcja skończy - wiadomo.

Przypomniała mi się akcja, gdzie złapano samca Akita Inu i fundacja od razy go wykastrowała, mimo, że pies miał właściciela. Fundacja wiedziała czyj to pies, mieli nr tatuażu, jednak nikt się z właścicielką nie skontaktował. Wykastrowali go "przy okazji" innego zabiegu.
Tutaj natomiast odczytano tatuaż psa, znaleziono hodowcę i adres właściciela, który psa olał. Hodowca miał pewność kto adoptuje psa, że tak chętnie biegł z papierami i zostawił psa dalej w schronisku?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2013 13:05 przez Guciek.)
07-01-2013 12:57
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
piotrek820 Offline
TollerBaby
*

Liczba postów: 53
Udzielił podziękowań: 0
Podziękowano: 0 w 0 postach
Dołączył: Apr 2009
Reputacja: 3

Skąd: Toruń
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Post: #24
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
(07-01-2013 12:57)Guciek napisał(a):  
Przypomniała mi się akcja, gdzie złapano samca Akita Inu i fundacja od razy go wykastrowała, mimo, że pies miał właściciela. Fundacja wiedziała czyj to pies, mieli nr tatuażu, jednak nikt się z właścicielką nie skontaktował. Wykastrowali go "przy okazji" innego zabiegu.
Tutaj natomiast odczytano tatuaż psa, znaleziono hodowcę i adres właściciela, który psa olał. Hodowca miał pewność kto adoptuje psa, że tak chętnie biegł z papierami i zostawił psa dalej w schronisku?
To ja oto poprosiłem i chciałem zrobic wszystko żeby trafił w odpowiednie ręce, stąd i informacja jaka pojawiła sie na forum.
Moze ja troszkę inaczej podchodze do tej kwestii, ale uważam że jesli nie trzeba to po co tak od razu - a co tam skalpelek i jedziemy...... - a co jesli zabieg by sie nie udal? albo wdalo by sie zakazenie? To jest zycie i wszystko jest mozliwe.
Faktycznie zgadzam sie z Toba, ze gdyby jakis szemrany hodowca zabral tego psa i co by z nim tam robil.....to pewnie lepiej jak by pies zostal wykastrowany, ale tak sie nie stalo!
Psa w czasie 2 tyg kwarantanny odebrac moze tylko wlasciciel - nikt inny w tym czasie psa ze schroniska zabrac nie moze. Stad nawet wczoraj Vesco zostal zabrany tylko na spacer, a dzisiaj tylko dzieki zgodzie Pani kierowniczki i pomocy hodowcy psa mozna szybciej wyciagnac ze schroniska.
"czarne, białe.......a gdzie jest szare?"
07-01-2013 13:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
pina Offline
TollerFan
***

Liczba postów: 1.059
Udzielił podziękowań: 207
Podziękowano: 126 w 96 postach
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3

Skąd: Warszawa
Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Post: #25
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
szare jest takie, że pies chyba jest czyjąś własnością formalnie, bo podpisał umowę z hodowcą. Niestety nie znam się na prawie. Nie wiem czy po 2 tygodniach w schronisku prawo własności psa przechodzi na to właśnie schronisko. Czy będzie można zostać formalnie jego właścicielem.

też stawiasz kastrację w pozycji czarne i białe, że się nie uda… jasne pies może dostać zakażenia poważnego przy głupiej zabawie patykiem. A pewne przepisy jak ten o kastracji psów przed adopcją mają właśnie sprawić, by nie wszystko w życiu było możliwe :)

blog Dogs' Paths | blog Hix'a
HIX – EvViva La Vita PERCY JACKSON
07-01-2013 13:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
Guciek Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 4.790
Udzielił podziękowań: 86
Podziękowano: 137 w 120 postach
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 9

Skąd: Falęcice
Wiek: 25
Płeć: Kobieta
Post: #26
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
On ile sie nie myle, to jakakolwiek wlasnosc psa przechodzi dopiero po 2 latach. W tym czasie wlasciciel ma prawo odebrac psa. Rola hodowczyni powinna byc teraz taka, zeby odnalezc poprzedniego wlasciciela, spisac z nim umowe ZRZECZENIA SIE psa i odebraniu wszystkich jego dokumentow - metryka/rodowod, ksiazeczka itd.

07-01-2013 15:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
bengulinek Offline
TollerBaby
*

Liczba postów: 52
Udzielił podziękowań: 4
Podziękowano: 14 w 14 postach
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 0

Skąd: Płock
Wiek: 35
Płeć: Kobieta
Post: #27
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
(05-01-2013 20:53)siemka napisał(a):  
(05-01-2013 20:50)kaasik91 napisał(a):  Trochę tego nie rozumiem... jeżeli Pani Ewa ma dokument i nie chce, żeby pies został wykastrowany to dlaczego go nie weźmie i nie zabierze do siebie? Schronisko to nie hotelKiller

Też tak sądzę. Bez komentarza.

Podzielam zdanie , historia podobna do Benjiego.

(07-01-2013 12:57)piotrek820 napisał(a):  
(07-01-2013 12:52)pina napisał(a):  przepraszam, ale jaja niehodowlanym psom w schronisku/ jak i poza nim, nie są do niczego potrzebne.
Z Twojej opowieści wynika, że hodowca zadbał o nie i o ten nieszczęsny adres…

A gdybyś nie mieszkał obok? to też by była taka szczęśliwa historia? miałby jajka w schronisku… jupi!

Afera jest o to, że Ty go ratowałeś, a nie ona.
Bardzo dobrze, że to zrobiłeś! :clap-anim :) Jednak od hodowcy można oczekiwać czegoś więcej niż ochrony "wartości hodowlanej psa"…

No dobrze to powiedz mi: a skąd hodowca miał wiedzieć , że pies wogóle trafił do schroniska?

P.S. moze moj bład bo to ja pierwszy poprosiłem w schronisku zeby go nie kastrowano...

Poprzedni włąsciciel Benjiego w rozmowie ze mna tez powiedział, jesli Pani sie nie z decyduje na tego psa, bo odmowiłem tamtych , oddam go odo schroniska i zaraz ktoś go weźmie, ludzie co się dzieje?dlaczego tak jest?

(05-01-2013 21:26)piotrek820 napisał(a):  Spokojnie Pani Ewa jako hodowca dostarczyla dokumenty do schroniska i kastracja mu nie grozi! Tak wiec wszystko jest dobrze:-) a jesli nie znalazl by sie nowy dom to napewno by go przygarnela.
A wlasnie miałem telefon i psiak juz znalazl nowy dom i bedzie mieszkal pod Toruniem u ludzi , którzy kochaja psiaki tak wiec to jest najwazniejsze.

oby nie trafił tak jak Benji

(07-01-2013 16:15)bengulinek napisał(a):  
(05-01-2013 20:53)siemka napisał(a):  
(05-01-2013 20:50)kaasik91 napisał(a):  Trochę tego nie rozumiem... jeżeli Pani Ewa ma dokument i nie chce, żeby pies został wykastrowany to dlaczego go nie weźmie i nie zabierze do siebie? Schronisko to nie hotelKiller

Też tak sądzę. Bez komentarza.

Podzielam zdanie , historia podobna do Benjiego.

(07-01-2013 12:57)piotrek820 napisał(a):  
(07-01-2013 12:52)pina napisał(a):  przepraszam, ale jaja niehodowlanym psom w schronisku/ jak i poza nim, nie są do niczego potrzebne.
Z Twojej opowieści wynika, że hodowca zadbał o nie i o ten nieszczęsny adres…

A gdybyś nie mieszkał obok? to też by była taka szczęśliwa historia? miałby jajka w schronisku… jupi!

Afera jest o to, że Ty go ratowałeś, a nie ona.
Bardzo dobrze, że to zrobiłeś! :clap-anim :) Jednak od hodowcy można oczekiwać czegoś więcej niż ochrony "wartości hodowlanej psa"…

No dobrze to powiedz mi: a skąd hodowca miał wiedzieć , że pies wogóle trafił do schroniska?

P.S. moze moj bład bo to ja pierwszy poprosiłem w schronisku zeby go nie kastrowano...

Poprzedni włąsciciel Benjiego w rozmowie ze mna tez powiedział, jesli Pani sie nie z decyduje na tego psa, bo odmowiłem tamtych , oddam go odo schroniska i zaraz ktoś go weźmie, ludzie co się dzieje?dlaczego tak jest?

(05-01-2013 21:26)piotrek820 napisał(a):  Spokojnie Pani Ewa jako hodowca dostarczyla dokumenty do schroniska i kastracja mu nie grozi! Tak wiec wszystko jest dobrze:-) a jesli nie znalazl by sie nowy dom to napewno by go przygarnela.
A wlasnie miałem telefon i psiak juz znalazl nowy dom i bedzie mieszkal pod Toruniem u ludzi , którzy kochaja psiaki tak wiec to jest najwazniejsze.

oby nie trafił tak jak Benji tez pojechał do ludzi ktorzy kochaj a psy a znalazł sie w budzi e pod Płockiem.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2013 16:29 przez bengulinek.)
07-01-2013 16:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
alastef Offline
TollerJunior
**

Liczba postów: 583
Udzielił podziękowań: 236
Podziękowano: 31 w 28 postach
Dołączył: Jul 2009
Reputacja: 0

Skąd: Poznań
Wiek: 49
Płeć: Kobieta
Post: #28
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
Piotrek, wielki szacunek za to, co zrobiłeś w sprawie Vesco Clap-anim. Dobrze, że pomogłeś mu znaleźć nowy, dobry dom i kochającą rodzinę (choć, tak po prawdzie, kibicowałam innemu chętnemu do adopcji Lets_sin-anim). Najważniejsze, że Rudasek jest szczęśliwy.

A mój Elvis (brat Bastera) w listopadzie 2012 odszedł za Tęczowy Most.

Teraz mamy Benjiego - młodszego brata Elviska (i Bastera).

Pozdrawiamy
07-01-2013 23:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
Mała czarna Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 3.739
Udzielił podziękowań: 132
Podziękowano: 161 w 122 postach
Dołączył: Oct 2009
Reputacja: 17

Skąd: Gdańsk
Wiek: 28
Płeć: Kobieta
Post: #29
RE: VESCO Virgo Vestalis - szuka nowego domu Toruń
Vesco ma domek, więc przenoszę i zamykam wątek Thumb-up_anim

Exci – Be My Song Dancing With Fire Retrover ♥
Ultra - czarna niespodzianka ♥
09-01-2013 00:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości